Eclipse w nowej odsłonie - Galileo

Wpis dodany 24 lipca 2009 o godz. 21:37:14 w kategorii Eclipse, Java, Techblog.

Bodajże równo miesiąc temu światło dzienne ujrzała nowa wersja najpopularniejszego chyba w Polsce IDE (i to nie tylko w świecie Javy), czyli Eclipse, o numerku 3.5 i nośnej nazwie Galileo. Trochę nowości można zauważyć na pierwszy rzut oka, chociaż rewolucji nie ma.

Pierwszą nowością, która rzuca się od razu w oczy, jest nowy (znowu!) sposób instalacji pluginów. Chociaż faktycznie element ten był "nieco" niedopracowany w poprzednich wersjach, o tyle w wersji 3.4 naszego ulubionego IDE dało się z nim żyć i nie mogę znaleźć jakiegoś istotnego powodu, który uzasadniłby kolejny redesign tego elementu. Zwłaszcza, że w mojej opinii nowa wersja instalowania dodatków nie poprawia usability w jakiś szczególny sposób.

Instalowanie pluginów w Eclipse 3.5

Małą rzeczą, która jednak cieszy, jest zaznaczanie aktualnie wpisanych literek w nazwach typów, które mają szansę pasować do naszego wzorca. Mam na myśli oczywiście okienko "Open Type", dostępne po naciśnięciu combo Shift+Ctrl+T.

Okienko OpenType w Eclipse 3.5

No i to tyle jeśli chodzi o rzeczy, które rzuciły mi się w oczy po paru chwilach korzystania z nowej wersji Eclipse. W dokumentacji zobaczyłem jeszcze, że wprowadzono chociażby zaznaczanie obszaru tekstu za pomocą Alt+Shift+A. Rzeczywiście fajnie działa, chociaż nie jest to na pewno krytyczna funkcjonalność dla jakiegokolwiek IDE.

Wybór obszaru tekstu w Eclipse 3.5

Nowości jest oczywiście więcej, w tym dwie, które powinny być wprowadzone już dawno, dawno temu. Chodzi oczywiście o generowanie toString() (do tej pory używałem pluginu JUtils) oraz wybór Open Declaration/Implementation przy naciśnięciu Ctrl, nie od dziś bowiem wiadomo, że Java interfejsami stoi.

Coś jeszcze? Osobiście się cieszę, że wszystkie pluginy działają bezproblemowo (jest tego sporo i to chyba temat na oddzielną notkę) oraz że nareszcie przy zamknięciu IDE nie widzę okienka błędu, które nie wiem czemu towarzyszyło mi w Eclipse Ganymede. A na co jeszcze czekam? Odbyło się raczej bez zmian jeśli chodzi o ustawienia edytorów, więc aby zgodnie z konwencją przyjętą w projekcie używać spacji zamiast tabów, muszę przeklikać odpowiednie ustawienia w co najmniej pięciu miejscach (dwa dla Javy - edytor i formatter, do tego html, css i xml). Naprawdę nie można stworzyć globalnych ustawień dla kodu, które potem można ewentualnie modyfikować dla poszczególnych typów plików? No ale i tak fajnie widzieć postęp w pracach nad Eclipse, a ewolucja tego IDE idzie jak najbardziej we właściwym kierunku i za to należy się wielki szacun i podziękowania dla całego Eclipse Foundation.

Komentarze
Szymon napisał(a) dnia 25 lipca 2009 o godz. 15:11:05:

a dodali opcję -rv ? ;) albo jakieś wygodne skórkowanie ? z tego co zdążyłem wyklikać w szkole to wynikało że trzeba zmieniać motyw systemowy.

Void napisał(a) dnia 26 lipca 2009 o godz. 19:30:12:

No cholerę skórki w aplikacji? To nie WinAMP. Dobry software to software integrujący się z desktopem. Wystarczy pooglądać sobie jak wygląda MS Word Reader 2007 w WinXP.

Co do samego wpisu - umieszczenie "Available Software Sites" w postaci linka jest wg mnie totalną porażką - wiecznie, gdy dodam sobie zły URL, zastanawiam się, jak go usunąć. Eh.

Mateusz napisał(a) dnia 26 lipca 2009 o godz. 23:04:45:

@Szymon
Co miałoby robić -rv? A co do skórek to Void chyba powiedział wszystko, Eclipse (a właściwie SWT) nie razi w oczy, a samo skórkowanie mimo, że może niektórym poprawiłoby samopoczucie, nie jest na tyle istotne, aby akurat na nim się skupiać. Jest wiele innych, bardziej potrzebnych rzeczy.

Hoppke napisał(a) dnia 27 lipca 2009 o godz. 10:46:28:

Niezły jest memory profiler (potrafi ładować heap dumps i przeszukiwać/wyświetlać ich zawartość) -- więc jeśli jakaś aplikacja cierpi na tajemnicze OOMException, to może pomóc w szukaniu wycieków.

Akurat skok do interfejsu/implementacji mi nie przypadł do gustu, jestem przyzwyczajony do Ctrl+T.

Poprawiono działanie edytorów w widoku synchronizacji, zachowują się bardziej jak "pełnowartościowe" okna edycji Eclipsa.

"Available software sites" jako link to totalna porażka, to powinien być normalny przycisk, bo link sugeruje przeskoczenie do jakiejś strony online...

Ważny punkt zarządzania to Help->About->Installation details, bardzo dobrze sprawdza mi się historia instalacji i możliwość rollbacku (gdy deinstalacja jakiegoś pluginu zawiedzie, to rollback jest tym co tygryski...)

A nowy interfejs zarządzania pluginami jest OK, największa wada do jakiej się mogę przyczepić to wybieraczka repozytoriów. Powiedzmy, że wybiorę sobie np. repo Springa. Zawęża mi to wybór dostępnych pluginów do tych springowych. Wybieram kilka. Przełączam się na repo Mavena. Wybieram kolejne pluginy do instalacji. Zatwierdzam. I co? I się okazuje, że Eclipse "zapomniał" o springowych pluginach, bo w momencie zmiany filtra pluginów czyści całkowicie listę "rzeczy do zainstalowania".

Dodaj komentarz
captcha